sobota, 14 kwietnia 2012

And even when seasons change our love still stays the same

Cześć. ;* No tak, postu nie było cały tydzień, w sumie to nie wiem? Chyba przez brak czasu, ale ostatnio tyle się dzieje naprawdę! Właśnie przeglądam inne blogi, i jeden post skłonił mnie do przemyśleń. Nie wiem czy jestem tam gdzie, tak naprawdę chciałabym być. Pierwsza klasa liceum - ciocia mnie ostrzegała, że w tej szkole, do której chodzę będę musiała się przyłożyć, bo wymagają bardzo dużo, powiedziałam, ze tak tez zrobię - ale jakoś nie wiem, kiedy przyszedł rok szkolny, olałam to. Teraz jest kwiecień, i nie wiem co robiłam do tej pory, liczyłam chyba na szczęście, ze mi się uda, albo wciąż czuje się jak mała dziewczynka i marze o swojej wielkiej karierze muzycznej. No, ale co z nią skoro nawet nie mam czasu, żeby się w tym kierunku rozwijać ? Bo mój czas pochłania szkoła, do której i tak się nie przykładam, a to wszystko przez druga zmianę. Właśnie sobie myślę, co ja w ogóle wypisuje, przecież nie ma się czym chwalić - ale olałam wszystko, dosłownie. Próbuję dojść do wniosku, dlaczego tak się dzieje, ale zupełnie nic nie przychodzi mi do głowy, mało tego - chciałabym naprawdę, chciałabym być piątkowa uczennicą, ale moje lenistwo doprowadza mnie do tego, że nie mam ochoty brać się za książki (oczywiście te z, których korzystam w szkole ;D). Tak właśnie! Przypomniało mi się, ze miałam zamieścić recenzje jednej z książek, którą właśnie przeczytałam, nie powiem jakiej, to niespodzianka ;D myślę, ze niedługo ją napiszę i opublikuję. Wracając do tej mojej "kariery muzycznej" to hm, muszę się przyłożyć do tego co robię, o czuje, ze nie poświęcam temu tyle czasu ile bym chciała, a dodatkowo w sobotę mam "koncert" - teraz doszłam do wniosku, co ja w ogóle na niego założę?! No nic to oczywiście takie moje mega paplanie, dlatego wolę chyba przestać już pisać, bo jak się bardziej na tym skupie, to wyszedłby post pokroju nowej powieści. W najbliższym tygodniu mam masę sprawdzianów i poprawek, wiec nie wiem, czy uda mi się coś wrzucić, ale mam nadzieje, że tak - bo jak nie to K. się chyba zezłości, ze nic tutaj nie piszę, i nie ma co przeczytać. Swoją drogą chciałabym was zaprosić do przesłuchania pewnego coveru, który znajdziecie poniżej - mam nadzieje, ze wam się spodoba.


Przypomniałam sobie jeszcze, ze zostałam otagowana, ale tym zajmę się niedługo.

5 komentarzy:

  1. Brak czasu - największa zmora blogowiczów;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaniedbałam ostro grę na skrzypach. No ale u mnie wkrada się trochę lenistwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja szczerze mówiąc mam tą czapkę przez zupełny przypadek, zgubiłam w zimę swoją białą, zakopiańską, a że koleżanka miała dwie takie same to dała mi jedną co bym nie marzła :)
    Jejku ja też nie mam na nic czasu i zaniedbuje wiele rzeczy przez to. Nie jesteś więc sama..

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety ja też ostatnio nie mam czasu na nic... :/
    A cover świetny jest ^^

    OdpowiedzUsuń