wtorek, 3 kwietnia 2012

need some pastels on the clothes

Wtorek - kolejny, drugi już dzień tygodnia. Jest 18 58, a ja mam uczucie, ze po prostu zaraz położę głowę na biurku i usnę. Wydawać by się mogło, że nie idąc do szkoły, nie mogę czuć się tak bardzo zmęczona jak jestem - no właśnie, mogłoby się tak wydawać. Krakowskie szpitale są niewątpliwie nieciekawe, szczególnie Prokocim, gdzie można spędzić cały dzień, tylko po to, żeby lekarz zapytał nas czy wszystko w porządku i odesłał do domu z nową receptą na od dawna zażywane leki. Nie lubię tam jeździć, brr szczególnie jak widzę te małe dzieci, które nic nie zawiniły i muszą tam siedzieć i czekać na swoją kolej nie mogąc spożytkować tej energii którą maja w sobie, bo nawet zwykłe bieganie po korytarzu może spowodować wypadek - zderzenie się z nadjeżdżającym łóżkiem szpitalnym, czy inkubatorem z noworodkiem w środku - przecież to szpital przeznaczony tylko dla dzieci, to dlaczego oprócz "kolorowych" ławek i masy ludzi siedzących na nich nie ma tam niczego innego ?! Ojej, chyba trochę odbiegłam od tematu, chociaż.. chciałabym dzisiaj trochę popisać o kolorach, które w tym sezonie są bardzo modne. Nie będę ukrywała, ze moje doświadczenie z nimi jest wielkie, bo nie jest. Stosunkowo niedawno jako gimnazjalistka nie lubiłam żadnego innego koloru oprócz czarnego, nie wiem dlaczego, ale zauważyłam, że to chyba jakiś trend w gimnazjach. ;D Jak to moja mama mówi "do ubierania się w różnorodne wzorki i kolory, trzeba dorosnąć" i powiem szczerze, że sprawdziło się to - już pod koniec gimnazjum chyba zaczęłam dorastać, a wchodząc do sklepu patrzyłam tylko na kolory najbardziej rzucające się w oczy, wtedy rodzice pytali - "co Ci się stało? dlaczego podobają Ci się takie dziwne kolory?" - odpowiadałam, że tak naprawdę sama nie wiem, podoba mi się wszystko to co rzuca się w oczy, wszystko to co jest niepowtarzalne, możne też dlatego kolor moich włosów jest marchewkowy? ;D Tak właśnie kupiłam swoje pierwsze spodnie - w kolorze miętowym, rodzice byli dość niechętni, ale te spodnie wciąż mi się podobają! No bo w sumie, to dalej w nich chodzę.. Powracając do tego co chciałam dzisiaj przekazać, po meczącej wizycie w Prokocimiu wyciągnęłam mamę do galerii, bo zależało mi na kupnie koszulki, którą wypatrzyłam sobie już w zeszłym miesiącu. Tak wiec weszłam do sklepu i co widzę? Kolory! czyli coś co kocham, można przebierać wśród pasteli, jak i neonów, specjalnie wyodrębniona cześć na ubrania tylko w barwach czerni i bieli. Patrząc na miętowe spodnie lezące na środku sklepu i dobranej do niej koralowej bluzki zapinanej na guziki, przypomniałam sobie jak dość niedawno temu, koleżanka z klasy była zaciekawiona moimi spodniami, i pytając mnie gdzie je kupiłam - odpowiedziałam, że w Cubusie, i tak zaczęła się nasza dyskusja o tym, ze wypatrzyłam je już dokładnie ROK TEMU! kiedy jeszcze nie było takiego szału na ubrania w pastelowych kolorach, po czym temat rozmowy zbiegł na jej bluzę, którą kupiła półtora roku temu, a teraz co 2ga dziewczyna w niej chodzi. Uświadomiło mi to, że coś jednak we mnie siedzi, coś w rodzaju zmysłu modowego, który przewiduje co opłaca sie kupić, a naprawdę nie kupuje tak wiele jakby mogło sie wydawać. Ogromnie cieszę sie z moich zeszłorocznych zakupów, bo dzięki temu udało mi się kupić przepiękne rzeczy, w ciekawych kolorach, za dużo niższa cenę niż teraz dostaniemy je w sieciówkach. Tak wiem wiem, post jest troszkę bez sensu, ale naprawdę korciło mnie, żeby napisać tutaj o tym! Wspominając jeszcze o dzisiejszych zakupach, to w moje ręce wpadł t-shirt w dość przystępnej cenie, bo 29.90 zł, teoretycznie jest zwykły, pewnie dla większości nie ma w nim nic ciekawego, ale kiedy ja go zobaczyłam wiedziałam, ze muszę go mieć, bo w połączeniu z innymi częściami mojej garderoby, mogłyby wyjść naprawdę świetne stylizacje. Z początku myślałam, że wrzucę tutaj jej zdjęcie, ale doszłam jednak do wniosku, ze potrzymam w niepewności, i zaprezentuje ja następnym razem. Uff,  dawno się tak nie rozpisywałam, może to dlatego, ze ostatnio w ogóle nie mam żadnych prac pisemnych na polskim, ale cieszę sie, bo właśnie poczułam się spełniona. ;D
Do następnego postu! ;*

3 komentarze:

  1. Blog świetnie się zaczyna :P

    Pozdrawiam <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Początek super.. Obserwuję ..
    Zapraszam do mnie ...
    http://moj-maly-swiat-klaudusia9811.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń