niedziela, 27 maja 2012

long way apart

Cześć. ;* Witam was w niedzielny poranek, ze świetnym humorem. Troszkę dawno mnie tutaj nie było - koniec roku zbliża się wielkimi krokami, więc poprawiam jeszcze co się da. A ogólnie to tez dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu - ostatnio jest tak ciepło, że aż szkoda siedzieć w domu.  Chociażby wczoraj spędziłam świetne 4 godziny na ognisku z K. i jego znajomymi - dziękuje Ci. ;* A dzisiaj myślę, ze spędzimy bardzo miłe popołudnie. W dzisiejszym poście nie będzie niestety żadnej stylizacji, w minionym tygodniu były strasznie nijakie, wiec nawet szkoda je pokazywać. Moja najnowszą zdobyczą jest czarna spinka z kokarda, którą postaram się pokazać wam w kolejnym poście. Czekam również na czarna kopertówkę rozmiaru A4. Dzisiejszy post chciałabym poświecić sukience - która chciałabym sprzedać.
Sukienka firmy House - kupiona już jakiś czas temu, założyłam ją tylko kilka razy, oceniam ją na stan bardzo dobry. Nie ma żadnych usterek, kolory wciąż są intensywne.


poniedziałek, 21 maja 2012

i need more time

Cześć. ;* Przepraszam, ze ostatnio w ogóle nie piszę, ale mam takie urwanie głowy - jaka szkoda, ze dobra nie trwa 48 godzin, byłoby cudownie! Chociaż i tak więcej czasu poświeciłabym na niepotrzebne rzeczy - to chyba bez różnicy. Przez ostatni tydzień, wydarzyło się kilka rzeczy, w ciągu tygodnia - jak zwykle masa sprawdzianów, na które w końcu musiałam zacząć się uczyć, a w sobotę impreza urodzinowa D. Żałuje tylko, ze nie zrobiłam żadnych zdjęć, bo było świetnie! Dzięki tej imprezie mogłam się tez wykazać pod względem kulinarnym, który praktycznie nie istnieje - no, ale tak czy siak zrobiłam pizzę i zapiekankę makaronową z szynką i serem - tak po cichu mam nadzieje, ze wszystkim smakowało. ;D Dzisiaj mamy poniedziałek, wiec od ostatniego postu uzbierało się trochę komentarzy, za które oczywiście bardzo Wam dziękuje, naprawdę bardzo mnie to cieszy, że zaglądacie tutaj i jeszcze w dodatku komentujecie, mam nadzieje, ze tak już zostanie, co? Ten weekend był pracowity, najpierw urodziny, a w niedzielę komunia, na którą założyłam miętowa koronkową sukienkę, w planach miałam założyć buty na obcasie, aczkolwiek mama doszła do wniosku, ze dziwnie mogłabym wyglądać w pełnych czółenkach, torebki brak, gdyż niestety jeszcze do mnie nie dotarła, ale mam nadzieje, ze w tym tygodniu dotrze i wreszcie pokażę wam stylizacje z leginsami z flagą!

sobota, 12 maja 2012

spring is in the air

Cześć. ;* Jak wam mija sobota? Moja dość pochmurna, niestety. Kilka ostatnich dni, było naprawdę bardzo, bardzo ciepłych, wiec starałam się spędzać każda chwilę na zewnątrz, jednak bez przesady. Wczoraj doszłam za to, do wniosku, że zostanę świetnym kucharzem! Razem z K. zrobiliśmy pyszna pizze ♥ jednak w sumie to jestem chyba lepszym cukiernikiem, uwielbiam piec. Swoja droga myślałam właśnie nad kilkoma postami z przepisami, chcielibyście zobaczyć tutaj coś takiego? Ostatnie kilka dni, jak już wspominałam były ciepłe, dlatego tez, wykorzystując okazje razem z O. i D. poszłyśmy zrobić kilka zdjęć, a oto i efekty:
 sukienka - house
okulary - C&A
buty - Reserved

I kolejna fotorelacja, po obejrzeniu statystyk, doszłam do wniosku, że najchętniej czytacie posty, w których zawarte jest dużo zdjęć, dlatego wrzucam efekty naszej czwartkowej sesji "spring is in the air" swoja drogą to stad też bierze się tytuł dzisiejszego posta

wtorek, 8 maja 2012

i've got no time to feeling sorry

Cześć. ;* Wtorkowe popołudnie, w dodatku wolne, a co ja robię? Uczę się! Właśnie, to dziwne, ale uczę się, czegoś co powinnam umieć już bardzo, bardzo dawno temu. w gruncie rzeczy nie mam pojęcia, dlaczego nic z tego nie rozumiem, przecież sama wybrałam sobie profil klasy. W końcu muszę przyznać tacie racje, ze kiedy zgubi się w matematyce coś, to potem już nic się nie zrozumie. Próbuję uświadomić sobie, dlaczego do tego doprowadziłam? Dlaczego przedmiot, z którego kiedyś całkiem nieźle mi szło, i w dodatku mam jakby to powiedzieć zdolności w przedmiotach ścisłych, teraz jest totalna porażką. No, ale cóż trudno, trzymajcie kciuki, żebym to zdała. Tak właściwie to jak się trzymacie po tym strasznie długim weekendzie majowym ? Domyślam się, ze większość z was jest teraz w pracy, albo w szkole, i ma wiele spraw na głowie - a ja siedzę tu sobie w domu, i czekam, aż maturzyści zrobią to co do nich należy. Właściwie przez tych kilka dni nic szczególnego się nie działo, spędziliśmy z K. wiele czasu, na oglądaniu filmów, czy robieniu zakupów dla niego - co w końcu doprowadziło do tego, że nasze konta zostały oczyszczone totalnie do zera. Wakacje coraz bliżej, a naszym planem, jest wyjazd do Warszawy, na który nas aktualnie nie stać, wiec nie mam zielonego pojęcia, czy to wypali, mam nadzieje, ze tak - bo odwiedzenie stolicy marzy mi się już od dłuższego czasu. Tak wiem, bardzo wygórowane marzenie, ale czymże są te wszystkie zagraniczne wycieczki, na które zabierają mnie rodzice, jeśli nigdy nie miałam okazji dowiedzieć Warszawy? Stolicy! No dobra, byłam tam raz, w nocy przejazdem, w kfc, bo umieraliśmy z głodu. Strasznie tutaj namieszałam, tak naprawdę do piszę, bo w zeszły poniedziałek udało mi się pójść na małe zakupy, i chciałam wam pokazać co wpadło w moje ręce.
Legginsy z flagą stanów, to może nie było coś co chciałam posiadać w swojej szafie, ale w momencie kiedy weszłam do sklepu wiedziałam, ze nie mogę bez nich wyjść, tym bardziej, ze przyciągnęła mnie cena 39,99, kupiłam je w New Yorkerze, mam nadzieję, że za niedługo będę mogła powiedzieć, ze był to jeden z bardziej opłacalnych zakupów.
Na ta koronkową sukienkę z Pull&Bear polowałam już od stycznia z myślą, że może pójdzie na przecenę, jednak stanowczo się pomyliłam i w momencie kiedy zdałam sobie sprawę, że nie ma jej już na stronie internetowej, czyli albo wszystkie rozmiary zostały wyprzedane, albo firma wycofuje ze sklepu wiosenną kolekcję zmieniając ją na letnią -pojechałam do sklepu wierząc ze, jeszcze ja dostanę i udało się. Mam tak kochanego tatę, ze dał się namówić na kupienie ja, pod warunkiem, ze to właśnie będzie moja sukienka na sierpniowe wesele. I tak też będzie, ale planuję pokazać wam kilka innych stylizacji z nią, bo będzie na pewno świetna na wakacje.
Mam też delikatny dylemat gdyż, niedawno planowałam zakupić kurtkę jeansową, właśnie z flaga stanów (nie martwcie się na pewno nie ubiorę jej do tych legginsów, fujfuj), jednak mam wybór, i tutaj pojawia się moje pytanie, którą byście wybrały na moim miejscu?
Mam nadzieje, ze pomożecie mi w jakiś sposób. Tymczasem zegnam się już z wami, idę dalej uczyć się matmy, i zostawiam was z moim nagraniem z koncertu, sprzed dwóch tygodni. Do usłyszenia. ;*

czwartek, 3 maja 2012

Zakopane

Dobry wieczór. ;* Jak tam majówka? Na wstępie bardzo chciałabym wam podziękować za tak wiele wyświetleń mojego bloga w ciągu ostatnich kilku dni, i za rekordową liczbę komentarzy pod ostatnim postem. Nawet nie wiecie jak jest mi miło, czytać to wszystko, a co ważniejsze każdy taki miły komentarz jeszcze bardziej motywuje mnie do pracy tutaj. Mam nadzielę, ze zostaniecie ze mną na dłużej, bo to dla was tutaj piszę Dzisiaj mamy czwartek, 3 maja, i mój pierwszy post w tym miesiącu, gwarantuję, ze nie ostatni. ;D Jak na razie moja majówka jest świetna, pomijając pogodę, która od ostatniego wpisu jest niezmienna, ciągle gorącą. Rozpoczynający się maj postanowiłam spędzić na długo planowanej przeze mnie i K. wycieczce do Zakopanego, a zabraliśmy się z moimi rodzicami i siostrą. Oni wybrali się nad Morskie oko, natomiast my z K. woleliśmy zostać na Krupówkach i trochę się ponudzić. Co ciekawe i dosyć śmieszne to chyba jesteśmy popularni tam, bo ludzie, a raczej turyści zaczepiali nas na ulicy, chociaż i tak największą atrakcją dnia była OWCA, która zaczepiła nas, żeby pogadać, chciała zrobić sobie z nami zdjęcie a potem wyłudziła od nas 10 złotych. Oczywiście postarałam sie o kilka zdjęć, bo doszłam do wniosku, ze taki post z samym tekstem jest raczej nie ciekawy.
t-shirt - H&M
szorty - nadmorski bazarek
buty - Reserved
torebka - Allegro
okulary - C&A

Mam jeszcze kilka fajnych zdjęć, które mogę wrzucić mam nadzieję, że się wam spodobają. 
 


Tak właściwie to mam jeszcze jedna sprawę, wczoraj doszłam do wniosku, ze wypadałoby zmienić szablon, i chciałabym to zrobić, ale ze jest tutaj możliwość stworzenia go w htmlu to tutaj pojawia się moje pytanie - chcielibyście, żebym go napisała? Zrobiło się strasznie późno, a ja piszę tego posta już od godziny, także żegnam się już z wami, i biegnę oglądać Czarodziejki. Dobranoc. ;*