czwartek, 27 września 2012

I made a home here

Jest czwartek, na polu rozpętała się straszna burza - chociaż w sumie to uwielbiam jak pada. Siedzę tutaj z kubkiem ciepłej herbaty z cytryną i nic nie robię. Jutro piątek z czego niewątpliwie się cieszę, bo wreszcie będę mogła trochę odsapnąć, może poleniuchować, ale niestety tylko do niedzielnego popołudnia. Tak wiec siedzę i nic nie robię, a w głośnikach brand new eyes intro, które towarzyszy mi właściwie przez cały dzień, i z pewnością potowarzyszy przez jeszcze kilka następnych godzin. Dzisiejszy post chciałabym poświecić mojej jedynej, największej inspiracji muzycznej jak i wokalnej, a mówię tutaj o Hayley Williams - wokalistce Paramore. Część z Was pewnie zna, część nie. Moja historia z nimi zaczęła się już kilka lat temu i chyba teraz sobie nie wyobrażam życia bez odsłuchania chociażby jednej piosenki dziennie. Taka ciekawostka dla was, nie wiem czy kiedykolwiek zastanawialiście się skąd wzięły się moje marchewkowe włosy? No toteż właśnie stad, iż ta cudowna dwudziesto trzy latka jest posiadaczką rudych włosów. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie co urzekło mnie w jej stylu, odpowiedzią chyba byłoby wszystko, bo tak naprawdę ona ciągle się zmienia, co naprawdę mi się podoba - chociaż często wybiera luźne i wygodne stroje ze względu na to, ze jest po prostu wulkanem energii na scenie, a raczej trudno byłoby nam skakać i biegać w eleganckiej sukience ;D Nie przedłużając, zamieszczam kilka moich ulubionych fotografii. ;)

sobota, 22 września 2012

sunny Saturday


spodnie/sweter - Cubus
Cześć. ;* Przepraszam, że nic ostatnio nie pisałam, ale jak wiecie szkoła pochłania całkowicie mój wolny czas. Jak mija wam weekend? Mój jest trochę pracowity, aczkolwiek bardzo miły. W dzisiejszym poście miała znajdować się stylizacja, ale niestety pogoda spłatała mi figla - byłam umówiona z O. i W. dziś na zdjęcia, ale rano za oknem były chmury, deszcz a na termometrze całe 9 stopni. Ubrałam się tez ciepło, co by nie zmarznąć podczas naszej małej wyprawy do British Council - swoja droga właśnie doszłam do wniosku, że poziom mojego angielskiego jest fatalny. W każdym bądź razie po tym, jak skończyły się zajęcia w tejże szkole na niebie nie było ani jednej chmurki, świeciło słońce i nagle ni stąd ni zowąd 20 stopni! No nic mówi się trudno - aktualnie pracuje nad tym, żeby na blogu pojawiały się regularnie stylizacje. 

poniedziałek, 10 września 2012

Warszawa - część druga. ;)

Dobry wieczór. ;* Jak tam po pierwszym poniedziałku w nowym roku szkolnym? Osobiście jestem troszkę zmęczona, jutro czeka mnie 8 w miarę fajnych lekcji wiec mam nadzieje, że będzie okej. W dzisiejszym poście planowałam zupełnie coś innego, ale niestety nie wypaliło. Liczę, że niedługo uda mi się napisać o tym, a za chwilę kolejna porcja zdjęć z wycieczki do Warszawy. Swoją drogą poszukuję jakiejś dużej torby do szkoły, może macie coś fajnego co moglibyście mi podesłać? ;>

czwartek, 6 września 2012

to mój własny ogień, to ja sama płonę

Cześć! Jak mijają wam pierwsze dni szkoły? Moje są niestety strasznie meczące, totalnie nie spodziewałam sie, że tak szybko zaczniemy się uczyć. Na najbliższy miesiąc mam zapowiedziane już cztery sprawdziany, tak wiec niestety będę musiała teraz poświecić dużo więcej czasu nauce niż blogowi, ale postaram się pisać częściej niż raz w tygodniu. ;) Dzisiejszy post będzie krótki, ale dla mnie bardzo ważny. Mianowicie - wczoraj odbył się mini koncert w mojej szkole muzycznej, gdzie mieliśmy okazje zaprezentować to, czego nauczyliśmy się podczas wakacyjnego dwutygodniowego kursu. Jako, że niestety moja gitara jest w bardzo kiepskim stanie i zastanawiam się nad zakupem nowej, udało mi się zaśpiewać. Chciałabym tutaj bardzo podziękować mojemu nauczycielowi panu Oskarowi, który jest najlepszym nauczycielem ever, bo to dzięki niemu mogłam zaśpiewać tą piosenkę. Uwielbiam Ewę i nigdy nie przypuszczałam, ze kiedyś zaśpiewam jakikolwiek jej utwór, bo to co ta dziewczyna robi ze swoim głosem jest dla mnie niemożliwe! Nie przedłużając zapraszam do odsłuchania i komentowania. ;) Do zobaczenia. ;*