piątek, 16 sierpnia 2013

Dziewczyny z Nowego Jorku

Obiecałam, że przyjdę z recenzją książki, którą ostatnio wam pokazywałam. Na półkach jest to zupełna nowość, bo datę swojej premiery miała 31 lipca. W powieści poznajemy główną bohaterkę Pię Keller, której marzeniem jest życie w Nowym Jorku. Wszystko układa się świetnie do momentu, kiedy ktoś wrzuca na facebooka zdjęcia z parapetówki na której tańczy nago na stole. Dwudziestodwuletnia Pia traci pracę, którą załatwili jej rodzice, a także zostaje bez środków do życia. Keller musi zacząć swoje dorosłe życie i ma na to dwa miesiące. Nie mając grosza przy duszy, dziewczyna zaczyna szukać pracy, żeby nie zawieźć swoich rodziców i nie wrócić z nimi do Zurychu. Książka ta jest pisana w pierwszej osobie, więc możemy czuć jakby autorka chciała tylko nam zdradzić historie młodej kobiety. W powieści zobaczymy co naprawdę znaczy mieć cel w życiu, jak wygląda samodzielna praca od podstaw, jak wprowadzić swój pomysł w życie, a wraz z główną bohaterką będziemy przeżywać jej radości i smutki. Będziemy z nią kiedy ma niemałe kłopoty, ale też wtedy kiedy odnosi swoje życiowy sukcesy. Jest to opowieść o przyjaźni, dojrzewaniu i nauce na błędach. Książka jest bardzo wciągająca, gdyż Pię ciągle spotykają dziwne sytuacje z którymi musi sobie poradzić. Jednak jej upór i chęć realizacji własnych celów bardzo jej pomagają. Jak myślicie czy dziewczynie się uda? Będzie miała swoją wymarzoną pracę, pieniądze na utrzymanie? Czy nie zawiedzie po raz kolejny swoich rodziców i zostanie w Nowym Jorku? A może znajdzie miłość, której wcale nie szukała?
Książkę udało mi się przeczytać w ciągu kilku dni, a po skończeniu czułam podekscytowanie, ale zarazem smutek bo był to moment pożegnania z Pią i jej przyjaciółkami. Gdybym miała tę powieść ocenić dałabym jej z pewnością dziesiątkę. Mogę wam szczerze polecić na letnie wieczory.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

muzycznie

Od jakiegoś czasu ciągle was tutaj przybywa. Bardzo się z tego powodu cieszę. Każdy komentarz, obserwacja czy nawet wejście (a było was już tutaj ponad 17 tysięcy) powoduje uśmiech na mojej twarzy, dodaje sił i motywacji do dalszego prowadzenia bloga. Dlatego dzisiaj przychodzę do was z postem muzycznym. Moim postem muzycznym, w którym znajdą się filmy z moich dotychczasowych koncertów. Ten post pojawia się nie bez powodu. Mam swoje marzenia, w zasadzie mogę powiedzieć, że od zawsze wiedziałam kim chciałabym zostać w przyszłości i w pewien sposób chcę o to zawalczyć - tutaj. Bo gdzie znajdę najlepszych słuchaczy jak nie w internecie? Mam nadzieję, że poświęcicie kilka minut na przesłuchanie mojego małego "dorobku" artystycznego i powiecie mi co wam się podoba, a co nie lub po prosto co chcielibyście usłyszeć w przyszłości. Zachęcam was również do subskrybowania mojego kanału Youtube.

sobota, 10 sierpnia 2013

new books in my bookcase

Molem książkowym już raczej nazwać się nie mogę. Przez długi czas nie przeczytałam ani jednej. Choć muszę przyznać, że czytać uwielbiam. W mojej biblioteczce znajdują się głównie romanse, ale nie zabraknie też tych młodzieżowych. Od jakiegoś czasu polowałam na książkę w empiku. Ciągle brakowało mi czasu, albo pieniędzy, żeby sobie ją sprawić (uwielbiam kupować książki, a potem trzymać je na półce w pokoju). Kilka dni temu przełamałam się. Jakiś czas temu na jednym z blogów trafiłam na kolejną książkę, która również mnie zaciekawiła. Więc w końcu w moim zamówieniu znalazły się dwie czytelnicze pozycje, a nie jedna jak na początku zakładałam. Ja jak to ja, nie mogę spokojnie poczekać do wyjazdu, gdzie planowałam zacząć czytać. Już prawie kończę jedną z nich! A wy co moglibyście mi polecić do czytania na plażę? :)

wtorek, 6 sierpnia 2013

początki włosomaniactwa

Dzień dobry! Dzisiejszy post będzie o zupełnie czymś innym co na blogu pojawiało się dotychczas. Chodzi o włosy - wcześniej były mi raczej obojętne. Mimo, że chciałam, żeby były piękne i długie (marzę o włosach długości do wcięcia w talii) to nie dbałam o nie szczególnie. Jeszcze do niedawna używałam zwykłego szamponu i odżywek, katowałam włosy prostownicą i suszarką (teraz też czasem mi się zdarza, ale coraz rzadziej). Jednak pewnego dnia przez przypadek trafiłam na bloga BlondHairCare i prześledziłam chyba całą włosową historię autorki. Pomyślałam sobie "jej włosy wyglądają pięknie, więc może ja też spróbuję?". Moje włosy są średniej długości, sięgają prawie do zapięcia stanika. Ponad 2 lata temu zapragnęłam mieć marchewkowe włosy, jak Hayley Williams i tak oto wybrałam się do fryzjera. Włosy najpierw zostały rozjaśnione na blond, a to spowodowało, że prawie wszystkie się połamały. Później nałożyłam swój wymarzony pomarańcz, co sprawiło, że połowa moich pięknych włosów po prostu wypadła. Dalej chciałabym mieć ten marchewkowy, bo uważam, że mysi blond jest po prostu nijaki, ale czy da się zachować piękny kolor włosów bez niszczenia ich? Raczej nie. Włosów nie farbowałam od ponad 8 miesięcy, więc z marchewki zrobił się ciekawy złoty kolor. Moje włosy aktualnie prezentują się w ten sposób:
Nie są oszałamiające, prawda? To dopiero początek mojej świadomej pielęgnacji włosów. Od ponad miesiąca zupełnie zmieniłam kosmetyki. Używam teraz takich, które zamiast wysuszać włosy powinny je nawilżyć i odbudować. Moje włosy niestety szybko się przetłuszczają więc jestem zmuszona do ich codziennego mycia. Zakupiłam więc kilka moim zdaniem ciekawych produktów i jak na razie intensywnie je testuję. 
Garnier Ultra Doux - odżywka pielęgnacyjna z olejkiem awokado i masłem karite
Love2MIX - Organiczny szampon regeneracyjny z efektem laminowania Ekstrakt z mango i awokado - dla zniszczonych włosów
Organic Shop - Maska z organicznym awokado i miodem
Planeta Organica - Czarna marokańska maska do włosów

Kosmetyków tych staram się używać naprzemiennie gdyż moje włosy lubią różnorodność. Myślę, że wkrótce któryś z tych produktów zostanie zrecenzowany. Pytanie tylko - czy takie posty wam odpowiadają? Chciałabym tutaj od czasu do czasu zamieszczać postępy mojej pielęgnacji włosów, choć nie ukrywam, że liczę na waszą pomoc i ewentualne doradzenie co z włosami robić. Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. Do zobaczenia niebawem. 

sobota, 3 sierpnia 2013

neon skirt

Cześć! W Krakowie dzisiaj bardzo ładna pogoda. Praktycznie cały dzień spędziłam poza domem. Obiecałam, że dzisiaj będzie post no i jest. Zdjęcia z neonową spódniczką pojawiły się jakiś czas temu na blogu, ale chciałam trochę odświeżyć temat. Fotografie, które wam pokazałam były trochę ciemne, i wiele z was pytało czy spódniczka ma kokardę. Dzisiaj nowe zdjęcia tej stylizacji, tylko tym razem w dużo lepszej jakości. Bardzo dziękuję Paulinie, że znalazła dla mnie chwilkę czasu i zrobiła mi te piękne zdjęcia 

t-shirt - MEOWclothing (for no more surprises)
spódniczka - Cocktail Shock
buty - Boot Square
torebka - Fleq
okulary - Carry

piątek, 2 sierpnia 2013

nowy wygląd bloga

Cześć! Po długiej, bo prawie miesięcznej nieobecności wracam do was. Właśnie dzisiaj następuje premiera nowego, całkowicie odmienionego no more surprises. Mam nadzieję, że szablon przypadnie Wam do gustu. Nie jest to jeszcze szczyt moich marzeń, ale w miarę możliwości będę się starała go ulepszać. Cieszę się, że udało mi się stworzyć dużo szybszy dostęp do moich kont na portalach społecznościowych, a to za sprawą ikonek, które wreszcie udało mi się znaleźć, a przede wszystkim jetem z siebie dumna, że w minimalnym stopniu udało mi się opanować css. Zdjęcia, które widnieją na nagłówku zrobiła Paulina, której serdecznie dziękuję. ♥ Jutro ruszam z nowymi postami. Postaram się was nie zawieść i w miarę regularnie dodawać posty. Tematyka raczej się nie zmieni, będzie o wszystkim i o niczym. Więc do zobaczenia już niedługo :)