niedziela, 29 września 2013

aktualizacja włosowa

Hej! Nie było mnie bardzo, bardzo długo kolejny raz. Mam ostatnio nadmiar różnych obowiązków i przez to zaniedbałam bloga. Dzisiaj przychodzę z krótkim postem. Jakiś czas temu pisałam wam, że zaczęłam bardziej dbać o swoje włosy i pokazałam Wam pierwsze zdjęcie zrobione półtora miesiąca po rozpoczęci systematycznej i świadomej pielęgnacji. Teraz drugie zdjęcie, zrobione dzisiaj. Zauważyłam poprawę w kondycji włosów. Przede wszystkim zaczęły się bardziej błyszczeć i są dużo miększe niż przedtem. Z początkiem września wybrałam się do fryzjera aby podciąć zniszczone końcówki, dlatego włosy są trochę krótsze niż na sierpniowym zdjęcia. Ponad tydzień temu również zafarbowałam włosy i wracam do swojego ukochanego rudego koloru, mam nadzieję, że nie wpłynie to aż tak bardzo na kondycje włosów. Pielęgnacja jak na razie niewiele się zmieniła. Wciąż używam Marokańskiej maski firmy Planeta Organica, szamponu z Love2MIX i odżywki z Garniera. Wzbogaciłam też swoją kosmetyczna kolekcje o dwie nowe odżywki Garniera - jedna z białą glinką (która moim zdaniem przepięknie pachnie i ma super działanie) a drugą z morelą i olejkiem migdałowym, której jeszcze nie jestem w stanie ocenić. Zaczęłam też używać wody brzozowej na moje wypadające włosy. A wy jak ocenicie stan moich włosów po trzech miesiącach pielęgnacji? :)

czwartek, 5 września 2013

memories

Cześć! Wybaczcie, że tak długo to trwało, ale nie mogłam się zdecydować o czym najpierw napisać. Ostatnie dwa tygodnie wakacji spędziłam w Ustroniu Morskim, a teraz wróciłam już do szkoły. Jeszcze nie mogę się przyzwyczaić do porannego wstawania, bo lekcje codziennie zaczynam od 8, ale pociesza mnie fakt, że to ostatnia klasa i mam teraz tylko dziesięć lub aż dziesięć przedmiotów. Przed wczoraj wychowawczyni uświadomiła mi, że jeśli nie liczyć świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocnych czy ferii zostało mi tylko 7 miesięcy na przygotowanie się do matury (straszne, czyż nie? :<) Ale nie o tym chciałam pisać! Mój długi "urlop" bo tak można go nazwać minął mi bardzo miło. Pogoda się udała, przez co zrobiliśmy dużo zdjęć, a nawet pojechaliśmy na rowerach do Kołobrzegu. Tak jak wspominałam mam masę ciekawych fotek, które chciałabym wam pokazać. W dzisiejszym wpisie stylizacja. Jakiś czas temu mama wygrzebała moją starą kurtkę jeansową, więc pomyślałam, że dokupię kawałek materiału i trochę ją odnowię. Bardzo się cieszę z finalnego efektu, a wam jak się podoba?
Założyłam konto na portalu ASK.FM także jeśli macie ochotę - pytajcie :)
spodnie - Cubus
t-shirt - MEOWclth (for no more surprises)
kurtka - no name
kapelusz - no name
okulary - Carry