wtorek, 9 grudnia 2014

few days in Norway

Ostatnie dni ubiegły mi bardzo szybko, a to za sprawą spontanicznego wyjazdu do Norwegii.  Planów było sporo i większość z nich udało mi się zrealizować w ciągu tych czterech dni. Uwielbiam spędzać czas w Oslo. To miasto naprawdę ma swój klimat.

To był naprawdę świetny czas. Od rana do wieczora byliśmy poza domem. Podczas moich wizyt w tym mieście zwiedzaliśmy nową część miasta, którą jestem zachwycona. Tym razem - dla odmiany poświeciliśmy czas starszym dzielnicom norweskiej stolicy oraz muzeom.

Bawiłam się świetnie i już nie mogę doczekać się styczniowej podróży. 
chmury, lot samolotem, inspiracja, podróże, instagram
życie w Norwegii, podróż, tanie podróżowanie,dobre jedzenie, zwiedzanie
życie w Norwegii, podróż, tanie podróżowanie, zwiedzanie, instagram
życie w Norwegii, tanie podróżowanie, zwiedzanie, Norwegia
życie w Norwegii, podróże, podróżowanie, zwiedzanie, inspiracje
życie w Norwegii, podróże,inspiracje
życie w Norwegii, podróże
życie w Norwegii, podróże
życie w Norwegii, podróżeżycie w Norwegii, podróże

niedziela, 12 października 2014

life via phone

Niedziela, godzina 11, a ja dalej siedzę w piżamie. To jest ten jeden jedyny dzień w tygodniu kiedy mogę trochę odpocząć (całe szczęście, że jednak nie zdecydowałam się na prace weekendową). Miniony tydzień był bardzo udany przede wszystkim przez studia,które jak na razie bardzo mi się podobają. Pogoda również dopisywała (ee wcale nie nosiłam zimowej kurtki, tak było ciepło!). Nie będę się zbytnio rozpisywać, nie ma takiej potrzeby. Czasem żałuję tylko, że nie noszę przy sobie aparatu 24/7 ale zdjęcia z instagramu są chyba w miarę okej. Insta life z ostatnich dwóch tygodni. Chyba muszę częściej tam coś wrzucać :)


2. Miały być rude, a wyszły czerwone ;c
3. Pierwsze ćwiczenia na uczelni
4. Podróżowanie po autostradzie nocą - why not?

1. Pogoda idealna ♥
2. Kraków, 7 rano

poniedziałek, 29 września 2014

i miss you

moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki
Cześć i czołem! Co słychać? Chyba w końcu ktoś mnie zabije za tą ciągłą nieobecność (może to by mnie nauczyło systematyczności!)/ Wróciłam! W końcu dostałam aparat z serwisu no i nie mogę teraz się skarżyć (no gdyby nie ten rozszczep szkła na filtrze UV to dałabym im 6 z plusem). 

Wakacje minęły w zastraszająco szybkim tempie, ale w sumie nie ma się co dziwić, kiedy większość czasu spędziłam w pracy. W tym roku po raz pierwszy poszłam do pracy i w sumie to podobało mi się. Poznałam wiele wspaniałych osób (zarówno tych pracujących jaki klientów :D) i nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną (uwaga ogródku nadchodzę za rok!).

Ja tu się w sumie rozpisałam o pierdołach zamiast pisać to, czego na moim blogu dawno nie było. Mimo tego, że kalendarzową jesień już mamy  to pogoda na to nie wskazuje. Szkoda, że to jeden z ostatnich tak ciepłych dni w tym roku. Zarówno koszula jak i dżinsy pochodzą z najnowszej kolekcji Zary. Biała koszula jest moim hitem - stała się moją ulubioną rzeczą w szafie. Już od bardzo dawna chodziłam po centrach handlowych w poszukiwaniu koszuli idealnej - takiej, która nie będzie za bardzo prześwitywała i odsłaniała praktycznie całej górnej części ciała, no i wreszcie znalazłam! Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o butach. Ci, którzy mojego bloga śledzą już od dawna wiedzą, że jestem raczej zwolenniczką płaskich butów. Tych czerwonych czółenek nie mogłam sobie odpuścić - zawsze marzyłam o butach na obcasie w takim kolorze, a dodatkowo skusiła mnie wysokość obcasa, niby nie wysokie, ale też nie niskie. Dla mnie w sam raz (przynajmniej nie zostanę posądzona o to, że nie umiem chodzić w bardzo wysokich butach :D). Enjoy! :)

moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki
 koszula- Zara
spodnie - Zara
buty - allegro
torebka - allegro
okulary - Carry
naszyjnik - Apart
moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki
moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki
moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki
moda, czarna, kopertówka, biała, koszula, zielone, spodnie, fashion, strój dnia, ourfit, of, the, day, zestaw, model, rudowłosa, ruda, dziewczyna, czerwone, szpilki

czwartek, 18 września 2014

sprawy organizacyjne

Wydawać by się mogło, że blog zmarł śmiercią naturalną, ale tak nie jest! Jestem tu cały czas. Problem w tym, że przez większą część wakacji brakowało mi fotografa, potem poszłam do pracy, później rodzice zabrali aparat na prawie 3 tygodniowy urlop a teraz.. Teraz mój aparat jest w serwisie od równego miesiąca i chyba nie zapowiada się, żeby prędko do mnie wrócił, a blog bez zdjęć nie będzie już taki ciekawy... Bardzo, ale to bardzo proszę Was o cierpliwość. Na pewno się odezwę. Potrzebuje tylko odzyskać swój sprzęt..


A co słychać u Was? :)

środa, 28 maja 2014

insta

Znowu długo mnie nie było. Trochę się pozmieniało. To bardzo dziwne uczucie, brak obowiązku wstawania gdzieś wcześnie rano. Jeszcze nie mogę się do tego przyzwyczaić. Najdłuższe wakacje życia już się zaczęły. Nie mam jeszcze wielu nowych zdjęć, dlatego dzisiaj mój instagramowy maj. :)



czwartek, 27 marca 2014

marcowa aktualizacja włosów

Dawno nie pisałam, co słychać na mojej głowie. Od listopada (bo wtedy pojawiła się ostatnia aktualizacja) pod względem pielęgnacji nie zmieniło się wiele. Cały czas intensywnie olejuję, korzystam z masek i odżywek. Jedyne co się zmienia to kosmetyki,których używam. Mam wrażenie, że kiedyś już wspominałam o Marokańskiej masce Planeta Organica? Jest to mój hit i ulubieniec, chyba już nigdy z niego nie zrezygnuję. Na bieżąco korzystam z oleju brzoskwiniowego (czy ktokolwiek używa go do włosów?!), z orzecha laskowego i morelowy, choć muszę przyznać, że ten pierwszy zrobił na mnie ogromne wrażenie i z całej tej trójki na moich włosach sprawuje się najlepiej. Dodatkowo wróciłam do odżywki z Garniera - Awokado i Masło Karite, oraz najzwyklejszego szamponu Johnson & Johnson. Przez ten czas włosy urosły sporo (nie wiem, czy na zdjęciu to widać?). Nie tylko ja, ale również i moje koleżanki zauważyłyśmy zmianę zarówno w długości jak i gęstości. Dzięki takiej długości na głowie mogę zrobić różne cuda, takie jak te na dole. Do wymarzonej długości jeszcze dużo brakuje, ale dam radę. :)


sobota, 22 marca 2014

Why

Pewnie wiele z Was już dobrze wie, że śpiewam od bardzo bardzo dawna i jest to moja chyba największa pasja. Dzięki temu, że od kilku lat aktywnie uczestniczę w zajęciach gitarowych i wokalnych szkoły muzycznej Etiuda, pozwala mi to ciągle rozwijać swoje umiejętności. Wraz z pierwszym kalendarzowym dniem wiosny miał miejsce krótki koncert, w którym szansę mieli zaprezentować się tegoroczni uczniowie szkoły. Na swój występ wybrałam piosenkę Avril Lavigne - Why. Po raz kolejny chciałabym podziękować panu Oskarowi Kozłowskiemu, za piękny akompaniament. Jak Wam się podoba? :) Zachęcam Was do subskrybowania mojego kanału youtube (odnośnik znajdziecie pod nagłówkiem bloga) jaki blogowego fan page'a.


piątek, 7 marca 2014

studniówka

Pewnie większość z Was, którzy mojego bloga śledzą już od dawna wiedzą, że rok 2014 jest dla mnie rokiem niesamowicie istotnym. Za dwa miesiące matura (czemu tak mało czasu zostało?!). Ale zanim będzie ten najważniejszy, jak na razie, egzamin, to była też studniówka (a nawet dwie). Nie wspominałam tutaj o tym wydarzeniu wcześniej, gdyż nie miałam żadnych zdjęć. Zdjęcia teraz już są, więc może pojawić się też wpis. Problemów z sukienką było wiele - początkowo nic mi się nie podobało, a nawet zaczynałam myśleć, że znalezienie tej jednej jedynej, wymarzonej nigdy nie nastąpi. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam to, czego szukałam. Wydawało mi się, że ciemnozielona sukienka, bardzo do mnie pasuje (przy moich marchewkowych włosach było to fajne połączenie), ale los znowu musiał spłatać mi figla i okazało się, że sukienka jest niestety nieco zbyt duża. W efekcie zdecydowałam się na sukienkę o tym samym kroju, jednak w kolorze kremowym, który również bardzo mi się spodobał. Chciałam, żeby było jak najprościej, bez zbędnych kombinacji i wydaje mi się, że tak właśnie wyszło. A do oceny pozostawiam Wam zdjęcia :)
sukienka - Aggi
marynarka - Reserved
buty - Bata

sobota, 1 marca 2014

leisure time

Od jakiegoś już czasu pogoda bardzo nas rozpieszcza. Wysokie temperatury (jak na kalendarzową zimę) i dużo słońca dodają masę energii, szczególnie kiedy ma się trochę wolnego. Minioną niedziele postanowiliśmy spędzić z przyjaciółmi. Nie obyło się bez zdjęć i wielu dziwnych rozkmin. Lubię takie dni. To fajna odskocznia od codziennych problemów i możliwość zobaczenia się z osobami, których, można by powiedzieć, nie widziało się przez wieki. Mam nadzieje, że będę miała więcej okazji do tak ciekawych przedsięwzięć.
Zachęcam Was do polubienia mojego fan page'a na facebooku - tam możecie spotkać mnie trochę częściej niż na blogu :)



czwartek, 13 lutego 2014

Filipek

Dzisiejszy dzień spędziłam w towarzystwie uroczego Filipka i jego rodziców. Naszym głównym celem była zamiana szablonu na ich blogu - dzienniku postępów małego. Filipek urodził się z zespołem Downa, jednak każdego dnia robi wielkie postępy. Proszę, nie myślcie, że jest to post promujący, bo nie jest. Chciałabym po prostu, żebyście odwiedzili bloga Filipka i zaczęli śledzić jego codzienne postępy i trzymali kciuki za niego, tak jak ja. Dla tych, którzy mogą, jest również informacja odnośnie przekazania 1% dla maluszka, także jeśli jeszcze nie podjęliście decyzji co z tym procentem zrobić, przekażcie go właśnie dla niego. Anecie i Przemkowi dziękuję za mile spędzony czas i mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję do spotkania. :)


niedziela, 9 lutego 2014

spring?

Jest takie miejsce, do którego bardzo lubię wracać. Mogłabym powiedzieć, że mam je wręcz na wyciągniecie ręki, ale nie bywam w nim często. Ja nazywam je końcem świata, bo w istocie tak właśnie jest. Uwielbiam odwiedzać mojego chłopaka w jego domu - szkoda, że tak rzadko to robię. Kocham to miejsce, niezależnie od pogody i pory roku (choć co prawda, to prawda najpiękniej jest wiosną). Dla mnie to taka mała oaza spokoju i właśnie dlatego tak bardzo lubię tam spędzać swój czas. Wskakuję wtedy w swoje najki, które towarzyszą mi od gimnazjum i idę, a za każdym razem, kiedy pokonuje te dwa kilometry z przystanku autobusowego myślę o tym, jak fajnie jest mieszkać za miastem. To tak tylko tytułem wstępu, a przechodząc do meritum - luźno i prosto. Ostatnio polubiłam połączenie black&white. Niby klasycznie, ale całość musiałam przełamać małą dawką koloru. Piękną mamy wiosnę tej zimy, czyż nie?


płaszcz - C&A
t-shirt - h&m
sweter - Cubus
spodnie - Stradivarius
torebka - Reserved
naszyjnik - Apart


czwartek, 16 stycznia 2014

mobile mix

Cześć! Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że znalazłam chwilę czasu na to, żeby o sobie przypomnieć. Właśnie siedzę, próbuję uczyć się słówek z angielskiego i słucham koncertu Adele (uwielbiam ją!). Pomyślałam, że dawno nie było postu w stylu mobile mix i właśnie dlatego taki właśnie dziś widzicie. Wybaczcie jakość zdjęć, ale aparat w moim telefonie niestety nie jest najlepszy. Zdjęcia są z grudnia i stycznia. Mam nadzieję, że Wam się spodobają. Możecie mnie zaobserwować na instagramie - moja nazwa to nomoresurprises (przyznajcie, domyślenie się tego nie było skomplikowane :D).
Dzisiaj

4. Wigilia klasowe - tort musi być.


Aggi dress