czwartek, 13 lutego 2014

Filipek

Dzisiejszy dzień spędziłam w towarzystwie uroczego Filipka i jego rodziców. Naszym głównym celem była zamiana szablonu na ich blogu - dzienniku postępów małego. Filipek urodził się z zespołem Downa, jednak każdego dnia robi wielkie postępy. Proszę, nie myślcie, że jest to post promujący, bo nie jest. Chciałabym po prostu, żebyście odwiedzili bloga Filipka i zaczęli śledzić jego codzienne postępy i trzymali kciuki za niego, tak jak ja. Dla tych, którzy mogą, jest również informacja odnośnie przekazania 1% dla maluszka, także jeśli jeszcze nie podjęliście decyzji co z tym procentem zrobić, przekażcie go właśnie dla niego. Anecie i Przemkowi dziękuję za mile spędzony czas i mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję do spotkania. :)


niedziela, 9 lutego 2014

spring?

Jest takie miejsce, do którego bardzo lubię wracać. Mogłabym powiedzieć, że mam je wręcz na wyciągniecie ręki, ale nie bywam w nim często. Ja nazywam je końcem świata, bo w istocie tak właśnie jest. Uwielbiam odwiedzać mojego chłopaka w jego domu - szkoda, że tak rzadko to robię. Kocham to miejsce, niezależnie od pogody i pory roku (choć co prawda, to prawda najpiękniej jest wiosną). Dla mnie to taka mała oaza spokoju i właśnie dlatego tak bardzo lubię tam spędzać swój czas. Wskakuję wtedy w swoje najki, które towarzyszą mi od gimnazjum i idę, a za każdym razem, kiedy pokonuje te dwa kilometry z przystanku autobusowego myślę o tym, jak fajnie jest mieszkać za miastem. To tak tylko tytułem wstępu, a przechodząc do meritum - luźno i prosto. Ostatnio polubiłam połączenie black&white. Niby klasycznie, ale całość musiałam przełamać małą dawką koloru. Piękną mamy wiosnę tej zimy, czyż nie?


płaszcz - C&A
t-shirt - h&m
sweter - Cubus
spodnie - Stradivarius
torebka - Reserved
naszyjnik - Apart